Strategie rynkowe TFI - XXIII Debata PAP Biznes

Strategie rynkowe TFI - XXIII Debata PAP Biznes

30 września 2019 roku wysłuchaliśmy XXIII debaty "Strategie rynkowe TFI-perspektywy, wyzwania, zagrożenia" organizowanej przez PAP Biznes przy wsparciu merytorycznym Analiz Online.

30 września 2019 roku wysłuchaliśmy XXIII debaty "Strategie rynkowe TFI-perspektywy, wyzwania, zagrożenia" organizowanej przez PAP Biznes przy wsparciu merytorycznym Analiz Online.

Gośćmi Zastępcy Redaktora Naczelnego PAP Biznes, Piotra Rożka byli:

Grzegorz Zatryb (Dyrektor Inwestycyjny, Skarbiec TFI),

Radosław Cholewiński, CFA (Zastępca Dyrektora Zespołu Zarządzania Instrumentami Dłużnymi - Zarządzający Portfelem, Pekao TFI),

Dr Sławomir Sklinda (Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Aktywami, PKO TFI),

Bartłomiej Chyłek (Dyrektor Zespołu Analiz, NN Investemnt Partners TFI),

Dariusz Lasek (Wiceprezes Zarządu, TFI PZU).

CO MOŻE WSKAZYWAĆ NA SŁABOŚĆ POLSKIEJ GIEŁDY?

Dariusz Lasek zwrócił uwagę na fakt, że GPW powstała wskutek decyzji podjętych na początku transformacji. W jego opinii aktualnie brakuje takich decyzji czy konkretnego pomysłu na racjonalne funkcjonowanie warszawskiej giełdy. Wiceprezes TFI PZU nie spodziewa się w przyszłym roku dużego wpływu PPK na giełdę. Jego zdaniem aktualnie na giełdzie rządzą przepływy pieniężne głównie zza granicy. Żeby zmienić aktualną sytuację, którą charakteryzują między innymi niskie obroty na GPW, należy zastanowić się jakie cechy charakteryzują inwestorów na giełdzie i do takich osób dotrzeć.

Zdaniem Sławomira Sklindy powodem zmniejszenia obrotów na polskiej giełdzie jest to, że spółki notowane na GPW są dla inwestorów mniej atrakcyjne niż spółki notowane na innych giełdach. Przedstawiciel PKO TFI zwrócił uwagę na sektor energetyczny, z którego na GPW (w przeciwieństwie do innych giełd) pomimo niskich wycen inwestorzy się wycofywali. Cytując Sławomira Sklindę: „Inwestorzy uciekają z tego miejsca, gdzie boją się że stracą”.

JAK DEBATUJĄCY OCENIAJĄ PERSPEKTYWY DLA POLSKICH SPÓŁEK?

Sławomir Sklinda zwrócił uwagę na problem, z którym ponownie mogą borykać się małe i średnie spółki – wyższe koszty pracy i prądu. Zdaniem przedstawiciela PKO TFI te czynniki mogą przyczynić się do większego zautomatyzowania polskich przedsiębiorstw.

W opinii Grzegorza Zatryba na warszawskiej giełdzie są spółki na których można jeszcze zarobić. Dyrektor Inwestycyjny Skarbiec TFI zwrócił uwagę, że jednym z czynników który negatywnie wpłynął na kondycję GPW było wycofanie środków z OFE. Sprzyjającym czynnikiem dla spółek notowanych na warszawskim parkiecie może być rosnąca inflacja.

JAKI WPŁYW NA SEKTOR BANKOWY MOGĄ MIEĆ WYROKI W SPRAWIE KREDYTÓW WE FRANKACH?

Debatujący zastawiali się nad wynikiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytu indeksowanego we frankach, który ma zapaść w najbliższy czwartek. Sławomir Sklinda spodziewa się rozstrzygnięcia podobnego do sprawy hiszpańskiej, którą TSUE powierzył do rozstrzygnięcia sądom hiszpańskim, ponieważ uznał ją za skomplikowaną sprawę lokalną. Jeśli wyrok jednak zapadnie, pozostaje pytanie jak wpłynie on na rozstrzyganie podobnych sporów przez polskie sądy.

Wszyscy debatujący byli zgodni co do trzech kwestii w tej sprawie. Jeśli nastąpi czarny scenariusz to może się on okazać czarnym łabędziem na rynku. Rynek musi być przygotowany na sytuację, w której kilka banków będzie potrzebowało dokapitalizowania. Najważniejsze będzie zachowanie audytorów.

Debatujący nie przewidują czarnego scenariusza, jednak uważają, że musimy być na niego przygotowani. Bartłomiej Chyłek zwrócił uwagę, że jeśli czarny scenariusz się zrealizuje, to rozstrzygnięcie wszystkich spraw kredytów we frankach na drodze sądowej może trwać nawet 10-15 lat. W związku z tym będzie można się spodziewać rozwiązania sytuacji na poziomie systemowym.

Dariusz Lasek i Grzegorz Zatryb zwrócili uwagę, że pogorszenie się sytuacji banków zaskutkuje polepszeniem się sytuacji konsumentów. Wiceprezes Zarządu TFI PZU wskazał na podobną sytuację, która w przeszłości w Wielkiej Brytanii doprowadziła do dużego wzrostu PKB.

Prezes Zarządu TKF w ostatnich podsumowaniach miesiąca na bieżąco komentuje wydarzenia w tej sprawie - przeczytaj tutaj. 

JAKA MOŻE BYĆ PRZYSZŁOŚĆ POLSKICH OBLIGACJI SKARBOWYCH?

Radosław Cholewiński zauważył, że otoczenie międzynarodowe sprzyja rynkowi długu. Polityka banków centralnych jest nakierowana na wspieranie wzrostu, co również sprzyja rynkom obligacji. Przedstawiciel Pekao TFI widzi długoterminowy potencjał w obligacjach, ale może mu towarzyszyć pewna zmienność, na którą trzeba być przygotowanym. W opinii Radosława Cholewińskiego NBP prawdopodobnie nie podwyższy stóp procentowych, ale inflacja może rosnąć.

SPOWOLNIENIE GOSPODARCZE CZY RECESJA?

Banki Centralne zarówno Stanów Zjednoczonych jak i Unii Europejskiej reagują na spowolnienie gospodarcze. Grzegorz Zatryb uważa, że gospodarka amerykańska ma szansę uniknąć recesji, a gospodarka niemiecka właściwie już jest blisko recesji. Wynika to m.in. z innego tempa wzrostu gospodarczego czy wcześniejszych działań FED-u (dzięki wcześniejszym podwyżkom FED w przeciwieństwie do EBC ma teraz przestrzeń do obniżek stóp procentowych). Dyrektor Inwestycyjny Skarbiec TFI uważa, że polityka monetarna się wyczerpuje, teraz czas na fiskalną.

W opinii Radosława Cholewińskiego to światowy handel podlega recesji. Tłumaczy to fakt, że podczas gdy światowy przemysł jest pod presją, sektor usług radzi sobie dobrze. Przedstawiciel Pekao TFI zauważa, że w przeciwieństwie do np. wielkiego kryzysu sprzed 11 lat nie ma żadnej bańki spekulacyjnej, co nie oznacza, że nie będzie spowolnienia gospodarczego, które występuje co jakiś czas (np. ostatnie było 4 lata temu). Spowolnienie gospodarcze widać szczególnie w krajach, które mają duży udział eksportu w PKB, jak np. Czechy czy Węgry. Cytując Radosława Cholewińskiego: „Polska z tego punktu widzenia może charakteryzować się globalną odpornością”.

CO DZIEJE SIĘ W EUROPIE?

Radosław Cholewiński uważa, że w Europie dokonuje się zmiana jakościowa. Jej symbolem jest mianowanie na stanowiska szefa Europejskiego Banku Centralnego specjalistki od polityki fiskalnej – Christiny Lagarde. Przedstawiciel Pekao TFI uważa, że może to być próba głębszej zmiany polityki monetarnej, a kolejnym etapem zmian powinna być polityka fiskalna. Dariusz Lasek zgodził się z przedmówcą, że stymulacja gospodarki przez politykę fiskalną jest bardzo potrzebna, ale np. w przypadku Niemiec jest ona bardzo utrudniona. Niemcy nie mają kim pobudzić gospodarki, a dodatkowo boją się inflacji. Wiceprezes Zarządu TFI PZU zauważył też, że czasy kiedy bank centralny był instancją, na którą rynek bardzo zwracał uwagę już chyba minęły.

CZY I JAKI BĘDZIE BREXIT?

Debatujący zgodnie stwierdzili, że na razie nie wiadomo jak skończy się brexit. Grzegorz Zatryb zauważył, że Brytyjczycy skupiają się nie na szukaniu rozwiązania, tylko na wyborze osoby, która to rozwiązania przeforsuje. Zdaniem Dyrektora Inwestycyjnego Skarbiec TFI, ze względu na 3 tak samo prawdopodobne scenariusze rozwiązania tej sytuacji, rynki finansowe nie zwracały uwagi na brexit.

Zdaniem Radosława Cholewińskiego, jeżeli do 17 października parlament brytyjski nie przyjmie umowy brexitowej, to prawdopodobnie wystąpi o przedłużenie decyzji i jeszcze przez kolejny rok twardy brexit nie nastąpi. Przedstawiciel Pekao TFI zwrócił uwagę, że Wielka Brytania nie jest przygotowana na przyjęcie umowy brexitowej, ponieważ taka decyzja może uruchomić lawinę nieprzewidywalnych wydarzeń, m.in. bardzo poważne zaburzenia w łańcuch dostaw. Dariusz Lasek zwrócił uwagę na problem Irlandii Północnej, której twardy brexit może najbardziej zaszkodzić. Dodatkowo brexit cały czas osłabia Wielką Brytanię na arenie międzynarodowej.

CO DZIEJE SIĘ W USA?

Radosław Cholewiński zwrócił uwagę, że rola FED-u jako banku centralnego jest obniżona. W opinii przedstawiciela Pekao TFI rynek bardziej zwraca uwagę na tweety Donalda Trumpa niż na komunikaty FED-u. Dariusz Lasek uważa, że Donaldowi Trumpowi zależy na tym, żeby giełda w USA się na razie nie odwróciła, bo w przeciwnym razie może mu być ciężko wygrać wybory. Grzegorz Zatryb zauważył, że problemem w utrzymaniu dobrych nastrojów na giełdzie były dla Prezydenta Trumpa relacje z Chinami. Ewentualne usunięcie chińskich spółek z amerykańskiej giełdy mogłoby jej bardzo pomóc, bo aktywa ulokowane w chińskich spółkach prawdopodobnie zostałyby przeniesione do innych. Sławomir Sklinda zwrócił uwagę, że do zmiany sytuacji w USA może przyczynić się ewentualne przejęcie prezydentury przez kandydatkę Demokratów.

O CO CHODZI W KONFLIKCIE USA Z CHINAMI?

W opinii Bartłomieja Chyłek Chiny chcą zmienić politykę globalną, a Stany Zjednoczone chcą im w tym przeszkodzić. Zdaniem przedstawiciela NN Investment Partners TFI tego procesu nie można zatrzymać, można go co najwyżej spowolnić. Amerykanie są zgodni co do zrozumienia problemu i współdziałania w tej sprawie – zarówno Republikanie jak i Demokraci w kwestii Chin mają takie same zdanie

Sławomir Sklinda zwrócił uwagę na sytuację gospodarczą w tych państwach. Amerykańskie firmy już rozpoczęły zmniejszanie produkcji do Chin i niezależnie od efektu rozmów między władzami państw, ten proces będzie postępował. Z kolei Chiny bardzo zwalniają w kontekście konsumpcyjnym – ich import spada, a eksport pozostaje bez większych zmian.

W CO ZDANIEM DEBATUJĄCYCH WARTO INWESTOWAĆ?

Radosław Cholewiński na pierwszym miejscu stawia obligacje (w krótkim terminie), na drugim akcje, a na 3 surowce. Zdaniem Grzegorza Zatryba powinny być jeszcze momenty, w których będzie można zarobić na akcjach i na obligacjach. Między innymi ze względu na sytuację na amerykańskim rynku pieniężnym, w przypadku obligacji wskazana jest jednak pewna ostrożność. Grzegorz Zatryb uważa, że to nie jest jeszcze moment na ucieczkę z rynku akcji. W jego opinii kluczowe może być ulokowanie środków w odpowiednich sektorach w danym momencie. Sławomir Sklinda zwrócił uwagę, że surowce przemysłowe bardzo dynamiczne reagują na dane indeksu PMI. Przedstawiciel PKO TFI ma bardziej negatywne nastawienie do rynku długu niż pozostali debatujący. W okolicach I kwartału przyszłego roku planuje zwiększenie ekspozycji na sektory utilities. Dariusz Lasek zwrócił uwagę, że z jednej strony złoto cieszy się aktualnie zbyt dużym zainteresowaniem (w związku z tym jest drogie), ale w razie ewentualnego kryzysu część inwestorów może ulokować w nim swoje aktywa. Trzeba jednak pamiętać, że złoto jest wyceniane w dolarze.

Zachęcamy do zapoznania się z naszymi portfelami modelowymi, które nie tylko zapewniają dywersyfikację i stałą kontrolę inwestycji, ale przede wszystkim na podstawie modelu opracowanego przez licencjonowanego doradcę inwestycyjnego, określają w którym momencie zmniejszyć udział funduszy akcyjnych w portfelu - kliknij tutaj.

Marta Myślinska, TKF

WRÓĆ DO GÓRY